Herbata się rozlała. Wyciekły dane 72 tysięcy użytkowniczek Tea Dating Advice
Hakerzy włamali się do bazy danych aplikacji Tea. Ta popularna platforma służy kobietom do ostrzegania przed niebezpiecznymi mężczyznami. Atakujący opublikowali na forum 4chan 72 tysiące zdjęć użytkowniczek. Wśród nich znajdowało się 13 tysięcy zdjęć weryfikacyjnych i dokumentów tożsamości.
Hakerzy z 4chan wykradli dane z aplikacji Tea
Użytkownicy forum 4chan wezwali do kampanii „hack and leak” przeciwko platformie. Hakerzy włamali się do bazy danych przechowywanej na platformie Firebase Google. Baza zawierała materiały zebrane przez ponad dwa lata działalności aplikacji.
Firma potwierdza, że naruszenie bezpieczeństwa dotyczy starych danych. Rzecznik Tea wyjaśnił przyczynę przechowywania informacji. Dane były gromadzone zgodnie z wymogami organów ścigania związanymi z zapobieganiem cyberprzemocy. W piątek rano użytkownik 4chan opublikował link do pobierania całej bazy danych.
Czym jest aplikacja Tea
Tea działa jako wirtualna sieć ostrzeżeń dla kobiet. Użytkowniczki przesyłają zdjęcia mężczyzn i wyszukują ich według imienia. Mogą pozostawiać komentarze opisujące konkretnych mężczyzn jako „czerwoną flagę” lub „zieloną flagę”. Aplikacja umożliwia też przeprowadzanie kontroli przeszłości kryminalnej i wyszukiwanie wsteczne zdjęć.
Z kolei rejestracja w Tea wymaga od użytkowniczek wykonania selfie. Według deklaracji firma usuwa zdjęcia po weryfikacji płci. W rezultacie wszyscy zaakceptowani użytkownicy mają zagwarantowaną anonimowość. Niemniej jednak twórca aplikacji Sean Cook inspirował się traumatycznymi doświadczeniami swojej matki z randkami online.





Opublikuj komentarz