Sejm uderza w Brauna. Uchwała przeciwko negacjonizmowi
Sejm RP przegłosował 25 lipca uchwałę potępiającą wypowiedzi europosła Grzegorza Brauna, który publicznie kwestionował istnienie komór gazowych w niemieckim obozie Auschwitz-Birkenau. Za dokumentem opowiedziało się 399 parlamentarzystów, przeciw było trzech, a żaden poseł nie wstrzymał się od głosu.
399 posłów przeciw Braunowi. Co zawiera uchwała Sejmu
W treści uchwały posłowie odnieśli się bezpośrednio do wystąpień europosła partii Korona. Parlamentarzyści wskazali, że według nich szczególnie odrażającym przykładem było haniebne zaprzeczenie istnieniu komór gazowych w niemieckim nazistowskim obozie Auschwitz-Birkenau. Według dokumentu taka postawa nie tylko podważa prawdę historyczną i neguje cierpienie ofiar Holokaustu.
Posłowie podkreślili również, że wypowiedzi Brauna uderzają w fundamenty wspólnoty narodowej opartej na poszanowaniu godności ludzkiej. W uchwale zawarto także apel o odpowiedzialność za słowo i obowiązek przekazywania kolejnym pokoleniom świadectwa przeszłości.
Sejm potępia negacjonizm. Holokaust w centrum zainteresowania
Sejm wezwał wszystkich polskich obywateli do odrzucenia postawy obojętności wobec historycznego kłamstwa. Parlamentarzyści wskazali negacjonizm jako szczególnie niebezpieczne zjawisko wymagające zdecydowanej reakcji społecznej. Władze państwowe i samorządowe zostały zobowiązane do upamiętnienia ofiar niemieckich zbrodni.
Europoseł Braun wielokrotnie wyrażał wątpliwości co do istnienia komór gazowych w Auschwitz. W lipcu podczas wywiadu radiowego stwierdził, że Auschwitz z komorami gazowymi to fejk. Przekonywał także, że Muzeum Auschwitz-Birkenau oferuje przekaz pseudohistoryczny i rzekomo uniemożliwia badanie komór gazowych. W kolejnych wypowiedziach nazywał hipotezę istnienia komór gazowych wątłą i nieopartą na zweryfikowanych faktach.
Braun kwestionuje dane o ofiarach i unika debaty
Braun w swoich wystąpieniach poruszał również kwestię oficjalnych danych dotyczących liczby ofiar obozu. Dane te były przez lata korygowane w dół, co podważa wiarygodność całej narracji historycznej. Europoseł wskazywał na rzekome ograniczenia w dostępie do prowadzenia niezależnych badań w miejscu pamięci.
Mimo licznych kontrowersji wokół swoich wypowiedzi Braun konsekwentnie unika konfrontacji z ekspertami i historykami. Odmawia uczestnictwa w debatach z osobami, które chciałyby polemizować z jego teoriami na gruncie naukowym. Taka postawa budzi dodatkowe wątpliwości co do rzetelności prezentowanych przez niego argumentów.





Opublikuj komentarz