Trump poinformowany o swoim nazwisku w aktach Epsteina
Departament Sprawiedliwości (DOJ) poinformował prezydenta Donalda Trumpa w maju 2025 roku, że jego nazwisko pojawia się wielokrotnie w aktach śledztwa dotyczącego Jeffreya Epsteina. Według doniesień Wall Street Journal prokurator generalny Pam Bondi wraz z zastępcą przedstawili te informacje podczas spotkania w Białym Domu.
DOJ nie planuje dalszych ujawnień
Podczas spotkania urzędnicy poinformowali prezydenta o zawartości akt. Dokumenty zawierają niepotwierdzone plotki na temat wielu osób. Obejmują również Trumpa, który utrzymywał kontakty towarzyskie z Epsteinem. Ponadto dokumenty zawierają setki innych nazwisk prominentnych postaci.
Przedstawiciele Departamentu Sprawiedliwości przekazali także inne informacje. Nie planują ujawniania kolejnych dokumentów związanych ze śledztwem. Jak twierdzą, wynika to z faktu, że materiały zawierają wyłącznie niepokojące zdjęcia dzieci oraz dane osobowe ofiar. W związku z tym Trump wyraził zgodę na decyzję DOJ o niewydawaniu dalszych akt.
Kontrowersje wokół ujawnienia dokumentów
Sędzia federalny na Florydzie 23 lipca podjął ważną decyzję. Odrzucił wniosek administracji Trumpa o ujawnienie stenogramów z postępowania przed wielką ławą przysięgłych. Wniosek dotyczył sprawy Epsteina. Był jednym z trzech złożonych przez DOJ do sądów w Nowym Jorku i na Florydzie. Departament powołał się na „znaczne zainteresowanie publiczne” oraz „przejrzystość dla społeczeństwa amerykańskiego”.
Lider demokratów w Izbie Reprezentantów Hakeem Jeffries stwierdził, że Trump „ucieka ze strachu” w kontekście akt Epsteina. Polityk sugerował, że Trump i jego administracja mogą coś ukrywać przed obywatelami. „Jeffrey Epstein był przyjacielem Donalda Trumpa. Jeffrey Epstein został aresztowany podczas administracji Trumpa. Co ukrywają przed społeczeństwem amerykańskim?” – pytał Jeffries podczas konferencji prasowej.





Opublikuj komentarz